pix.house | Talent Roku 2021 | wyniki
Miejsce dla fotografii. Społecznościowa galeria fotografii dokumentalnej i reportażu. Miejsce wystaw, spotkań, warsztatów.
galeria, fotografia, poznań, dokument, reportaż, fotografia uliczna, galeria fotografii, galeria fotografii poznań, poznan, wykrota, forecki, pix, pixhouse
34446
post-template-default,single,single-post,postid-34446,single-format-standard,theme-stockholm,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.8,menu-animation-line-through,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive
 

Talent Roku 2021 | wyniki

Jury w składzie: Renata Dąbrowska, Krzysiek Orłowski, Mariusz Forecki i Adrian Wykrota rozstrzygnęło szóstą edycję konkursu Talent Roku organizowanego przez Fundację Pix.house we współpracy z Zinteką. Na konkurs wpłynęło 146 zgłoszeń (1200 zdjęć). Poziom nadesłanych prac był bardzo wysoki. Gratulujemy wszystkim zaangażowania, wrażliwego spojrzenia i chęci zapisu otaczającego nas świata za pomocą fotografii.

 

 

Talent Roku to proces twórczy. Wyróżnieni wezmą udział w warsztatach, konsultacjach i przeglądzie portfolio. Zwycięzcy kategorii Scholar otrzymują nagrodę finansową, a zwycięzca Zincall udział w procesie produkcji i wydruk małej publikacji (zina). Łączna pula nagród w konkursie – 11.000 zł.

 

Tytuł Talent Roku 2021 otrzymuje Jędrzej Nowicki!

 

The Scars/Blizny

Projekt to zapis największego w historii współczesnej Białorusi wolnościowego zrywu. Masowe protesty rozpoczęły się w sierpniu 2020 roku i pozostawiły głębokie ślady w białoruskim społeczeństwie.

Prezydent Aleksander Łukaszenko, który sprawuje urząd od 26 lat i aparat jego państwa, próbowali brutalnie zdusić białoruski opór. W nocy z 9 na 10 sierpnia 2020 r. doszło do gwałtownych protestów przeciwko reżimowi. Wtedy też ogłoszono wstępne wyniki wyborów, według których Łukaszenko miał wygrać wybory ogromną większością głosów.

Blizny, które są pozostałością protestów i odpowiedzi reżimu są też tematem tego projektu, Mają różny wymiar. To blizny fizyczne – siniaki, otarcia, złamania. Ale to też blizny psychiczne – traumy.

To co dzieje się teraz w Białorusi zostawi po sobie głębokie blizny także w tkance społecznej – podział na dwa społeczeństwa zarysowuje się już teraz.

Bohaterami tych zdjęć są pobici przez reżim protestujący, rodziny zamordowanych przez służby czy obywatele sprzeciwiający się przemocy i pragnący wolności. Ale to też nastoletni żołnierze wciągnięci w środek konfliktu, który nigdy nie był ich celem.

 

 

ZIN CALL

zwycięzca (publikacja zina, udział w warsztatach edycyjnych, udział w przeglądzie portfolio)

 

Jędrzej Nowicki

The Scars/Blizny

 

wyróżnienia (warsztaty edycyjne, udział w przeglądzie portfolio)

 

Alicja Łabądź

Strike a Pose

 

Długo przed tym zanim zobaczysz swoja twarz na okładkach błyszczących magazynów sprzedawanych w kioskach, czy banerach reklamowych luksusowych butików. Będziesz musiała przejść przez niezliczoną liczbę castingów, studio fotograficznych, szkół wizażu, czy pracowni projektantów. Oczywiście wszystko to, będzie się dziać w krajach dalekich od tego, w którym się wychowałaś. Nikt nie mówił, że będzie łatwo- jeśli Ci się poszczęści zarobisz pierwsze, prawdziwe pieniądze po drugim kontrakcie w Azji, które pomogą Ci otrzeć łzy frustracji i demotywacji. Musisz pamiętać, żeby być silna, pewna siebie i cierpliwa. Nie zapominaj o uśmiechu, nawet jeśli Twoja szesnastoletnia współlokatorka doprowadza Cię do szału. Klienci nie lubią obrażonych modelek, prawda? Prawdopodobnie nawet nie dostaniesz tej pracy, na którą tak bardzo liczyłaś z powodu innej szesnastoletniej dziewczyny- ona jest w tym biznesie dwa lata dłużej od Ciebie, jej portfolio jest większe a biodra węższe. Po prostu się nie poddawaj, ponieważ, w końcu, ktoś da Ci szanse. Wykorzystaj ten moment, bo jedyne co musisz wtedy zrobić to zapozować. 

 

Rozpoczęłam pracę nad projektem Strike A Pose w sierpniu 2018 roku, podczas mojego pierwszego wyjazdu do Korei Południowej. Od tamtej pory pracowałam jako modelka w Chinach, Japonii i Europie, spędzając na kontraktach łącznie ponad rok. Moim celem jest pokazanie codziennego życia modelek, bez nakładania na nie idealnego filtra, kojarzonego z estetyką zdjęć z Instagrama. Chcę urealnić zawód modelki, uświadomić że jest to wymagająca i nie do końca wdzięczna praca, która posiada tyle samo zalet, jak i wad. W projekcie Strike A Pose pozwalam odbiorcom zajrzeć za kurtynę, wyglądającej na luksusową, branży jaką jest moda. Demitologizuje świat blichtru i drogich marek, jaki kojarzony jest z pracą modelki. Robię krok wstecz, w odniesieniu do socialmediów, gdzie nikt nie chce pokazać, że luksusowy apartament modelek, wcale taki wymarzony nie jest. Skupiam się na obrazowaniu własnych doświadczeń, jak i dziewczyn, które spotkałam podczas kontraktów. Doświadczeń, o których Modelki boją się mówić.

 

 

 

Filip Piotrowicz

DEGURBA 3

 

W moim projekcie postanowiłem przyjrzeć się współczesnej polskiej wsi przez pryzmat historii młodych osób jeżdżących na deskorolkach. Sam dorastałem w małej miejscowości i tak jak znaczna większość moich znajomych mam za sobą wyjazd do dużego miasta.

 

Bohaterów mojego projektu szukałem na forum deskorolkowym na Facebook’u. Dołączyłem do grupy i wstawiłem post, w którym napisałem, że chciałbym odwiedzić z aparatem skejtów z wiosek. Nie chcąc nikogo onieśmielić czy wystraszyć, zaznaczyłem, że nie będę robił zdjęć trików. W pół godziny miałem listę kilkudziesięciu chętnych z całej Polski. Wybierałem jak najmniejsze wsie. Kogo znalazłem? Zapalonych, pełnych energii i marzeń młodych ludzi – próbujących zmieniać otoczenie i dostosowywać je do swoich potrzeb – zupełnie niedających się zaszufladkować, łamiących stereotypy dotyczące prowincji. Niedługo pewnie wyjadą. Ale jeszcze nie teraz. Na razie jest deskorolka, nawiązywanie znajomości i odkrywanie.

 

DEGURBA – stopień urbanizacji terenu według klasyfikacji unijnej (od ang. degree of urbanisation). Dzieli się na trzy stopnie: miasta (1), małe miasta lub przedmieścia (2) oraz wsie (3). Według tej klasyfikacji wszystkie osoby mieszkające we wsiach, czyli „w degurbie 3”, znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. 

 

 

 

SCHOLAR

zwycięzcy (nagrody finansowe po 1500 zł, udział w przeglądzie portfolio, konsultacja projektu)

 

Jędrzej Nowicki

The Scars/Blizny

 

Marta Szymanowska

Hydra

 

Ujmując człowieka w relacji do siebie samego oraz w stosunku do innych ludzi, tożsamość stanowi nadrzędny regulator psychospołecznego funkcjonowania jednostki. 

Naruszenie odrębności i spójności tożsamości ma destrukcyjny wpływ na emocjonalny dobrostan jednostki i jej samoocenę, dlatego korzystając z arsenału mechanizmów obronnych, dokładamy wszelkich starań, aby nasz wyobrażenie o nas samych pozostało nienaruszone. 

 

Budujemy skomplikowane tamy i systemy, żeby nie dopuścić do świadomości konfliktowych i zagrażających aspektów życia psychicznego i  zneutralizować dyskomfort psychiczny broniąc wyidealizowanego obrazu własnego ja. Nasz umysł stosuje naturalne strategie mające za zadanie chronić nas przed trudnymi, ciężkimi i nieakceptowanymi doświadczeniami. 

 

W przyrodzie jednak nic nie ginie- odrzucona rzeczywistość zepchnięta do podświadomości prędzej czy później znajdzie ujście. Wypieranie niewygodnych wspomnień  daje chwilową ułudę stabilności, żeby z czasem wybrzmieć ze zdwojoną siłą niczym odrastające głowy hydry. 

 

Unikając konfrontacji żyjemy w przeświadczeniu, że nad wszystkim mamy kontrolę, jednak w  najmniej odpowiednim momencie okazuje się, że mur na którego budowę poświęciliśmy tak dużo wysiłku, to tylko prowizoryczna fortyfikacja, barykada z klocków lego.

 

 

 

 

wyróżnienia (udział w przeglądzie portfolio, publikacje książkowe)

 

Aneta Nytko

Nauka latania – zajęcia terenowe

 

Myślałam, że ptaki uczą się przez naśladownictwo, opuszczając gniazdo naśladują ruchy skrzydeł dorosłych, żeby opanować najważniejszą umiejętność życiową – latanie.

Jest jednak jeszcze pamięć ukryta, ukryte wspomnienie latania zapisane w układzie nerwowym przez poprzednie pokolenia.

 

Mój syn opuszcza gniazdo. Te zdjęcia to notatki, intymny zapis z naszej nauki latania. To projekt świeży, w którym ilustruję nasze emocje, relacje, proces przemiany oraz szukam odpowiedzi na pytanie o rodzinną, pokoleniową pamięć ukrytą.

 

 

 

 

Jadwiga Janowska

Bohaterowie narodu

 

W ostatnim czasie ściany polskich blokowisk stały się tłem dla postaw będących swojską mieszanką historycznych narracji z późno-kapitalistycznym konsumpcjonizmem. Wizualnym objawem tych zjawisk są zarówno patriotyczne murale, jak również moda na noszenie ubrań w kolorach biało-czerwonych przyozdabianych wizerunkami narodowych bohaterów nazwana przez publicystów mianem „konfekcyjnego patriotyzmu”. Korzystając ze strategii charakterystycznych dla współczesnej fotografii modowej i inscenizowanego dokumentu prezentowany projekt rozgrywa się wokół wchodzącego w dorosłość pokolenia dzisiejszych dwudziestoparolatków, dla których poszukiwanie indywidualnej tożsamości często łączy się z publiczną manifestacją narodowej przynależności. W swoje fotografie autorka angażuje znajomych rówieśników a wspólne performowanie przerysowanych ról, kreowanie wyobrażonych postaci jest próbą krytycznego przepracowania zaobserwowanych zjawisk. Przyjmowane przez modelki i modeli pozy sytuują ich ciała w przestrzeniach opozycji: wzajemnego przyciągania i odpychania, bliskości i dystansu, siły i niepewności. To niepokojące splątanie staje się metaforą wewnętrznej walki i oporu wobec zmieniających się wzorców i ról. 

Tekst: Krzysztof Szewczyk

 

 

 

 

wyróżnienia honorowe

 

Martyna Nitkowska

WE ARE FIVE

 

Rzadko jesteśmy razem, ale gdy już ich widzę, nieubłaganie wyjmuję aparat. Obserwuję ich gesty – skupienie na twarzy, grymasy, uśmiechy. Patrzę jakimi rzeczami się otaczają, jakimi ludźmi się stają. Kiedyś byłam sama, teraz jest nas piątka. 

 

We are five to opowieść o mojej relacji z czwórką młodszego rodzeństwa – Ksenią, Idą, Klarą i Jeremim. W listopadzie moja rodzina wyprowadziła się z domu, w którym najmłodsza trójka spędziła całe swoje dotychczasowe dzieciństwo. Zauważyłam jak wszystkie rodzinne chwile przelatują nam przez palce, dlatego postanowiłam zrobić memuar, abyśmy kiedyś mogli cofnąć się do czasów dzieciństwa i niewinności.

 

Kiedy wyprowadzałam się na studia, Jeremi podarował mi rysunek przedstawiający pięcio-psiaczki, każdego ponumerował i powiedział, że to my – nasza piątka. 

 

 

 

 

Marzena Wystrach

Fotoreportaż przedstawia dzień protestów przeciwko kobietobójstwu, z dnia 8 marca 2020, w mieście Meksyk

 

O kobietobójstwie w Meksyku mówi się i pisze bardzo dużo na całym świecie, niewiele się jednak zmienia. Ofiarą morderstw pada średnio 10 kobiet dziennie, z czego 3 klasyfikuje się jako kobietobójstwo, choć obrońcy praw kobiet uważają, że ten odsetek jest duży wyższy. Kobietobójstwo uznawane jest wtedy, gdy kobiety mordowane są ze względu na sam fakt, że są kobietami, przez mężczyzn motywowanych mizoginią i seksizmem. Mordercy unikają więzienia (choć często znana jest ich tożsamość) albo dostają niskie kary, choć Meksyk jest pierwszym krajem, który uznał w kodeksie karnym kobietobójstwo jako osobną zbrodnię, zagrożoną podwyższoną karą (od 40 do 60 lat więzienia).

Do tego dochodzi molestowanie seksualne. 9 na 10 kobiet przyznaje, że tylko w zeszłym roku doświadczyły molestowania w środkach transportu. Dlatego wydzielono kilka wagonów metra i specjalne strefy w autobusach tylko dla kobiet (a nawet wejścia do tych wagonów). Około 80 tysięcy wyszło na ulice miasta 8 marca 2020 w mieście Meksyk, by protestować. W pewnym momencie do akcji wkroczyła grupa kobiet, nazywanych w mediach jako “zakapturzone”, ponieważ miały twarze ukryte pod chustkami i kominiarkami, które rozpoczęły demolkę miasta. Rozwalały wszystko co stanęło im na drodze, malowały ściany, rozbijały witryny, podpalały samochody. “Ni una menos” (ani jednej mniej), “Nos disculpen molestias, pero nos estan matando” (przepraszamy, że przeszkadzamy, ale jesteśmy mordowane), “Somos la voz, de las que ya no estan” (jesteśmy głosem tych, których już nie ma) – to niektóre z ich haseł.

 

 

 

 

Katarzyna Piechowicz

Romni

 

Romowie stanowią jedną z czterech głównych mniejszości zamieszkujących Polskę. Szacuje się, że ich liczba stanowi od 20 000 do 25 000 tys. osób. W tym kraju wyróżniamy cztery grupy: Polska Roma, Bergitka Roma, Lowarzy, Kełderasze.

W społeczeństwie większościowym wciąż istnieje wiele podziałów i uprzedzeń wobec Romów zakorzenionych w negatywnych stereotypach, w związku z tym dochodzi do sytuacji ich wielopokoleniowego wykluczenia. Wobec romskiej mniejszości Polacy pozostają często nieufni i lękliwi, co niekiedy skutkuje próbą odgradzania się – stawianiem murów, zarówno tych fizycznych, jak i tych mentalnych. Okazuje się, że Romowie są najbardziej znienawidzoną grupą etniczną w Polsce, pozostając przy tym jednocześnie grupą najbardziej nieznaną. Romofobia jest związana ze społeczeństwem większościowym, i jest to jedna z ostatnich akceptowalnych form rasizmu. Bardzo krzywdzące jest postrzeganie tej grupy jako jednorodnej, która ma określone cechy. Te cechy mają być niezbywalne. Rzeczywistość jednak wygląda nieco inaczej.

Na Romską odmienność składają się inne zwyczaje, tradycje, wierzenia, dialekty językowe. Jedną z kwestii, która najbardziej pozostaje tożsama dla wszystkich czterech grup jest osobliwy stosunek do kobiety i rozumienie jej roli w społeczności.

Stanowisko społeczne dla Romni, kobiety romskiej, warunkuje wewnętrzny system prawno – obyczajowy, oparty na kodeksie Romanipen, czyli wewnętrznym, niepisanym zbiorze norm, zasad współżycia, wartości, obyczajów i reguł.
Co więcej, określa on między innymi role społeczne. Kobiety według zasad Romanipen z samej natury są skalane. Unikanie styczności z dolnymi, nieczystymi częściami ciała tłumaczy noszenie przez Romni długich spódnic. W kwestii zachowań, Romni obowiązuje wiele restrykcji związanych z funkcjonowaniem w przestrzeni społecznej. Jedną z nich jest zakaz spotykania się romskich kobiet z nie-Romami.

Na podkreślenie zasługuje jednak fakt, że współczesne młode Romni najczęściej są dwukulturowe i w większym stopniu przyjmują elementy kultury globalnej niż ich babcie i matki, mimo to nadal większość z nich żyje według zasad i norm usankcjonowanych przez społeczność, której czują się członkiniami. Jak zatem w tej społeczności jest być kobietą? Szczególnie młodą wchodzącą w dorosłość? Jakie są oczekiwania środowiska, jakie role są im tradycyjnie przypisywane? A jak w tym wszystkim jest być nowoczesną kobietą?

Projekt pt. „Romni”, dokumentuje życie romskich kobiet.

Społeczność romską wielokrotnie dokumentowali fotografowie, jednak, co w tym wypadku ogromnie istotne, byli to wyłącznie mężczyźni, którzy ze względu na aspekty kulturowe praktycznie nie mieli możliwości zgłębić roli kobiety w tej społeczności. Dotychczas też tematem nie zajęła się w Polsce żadna fotografka, która spróbowałaby i de facto miała szansę przeniknąć w świat romskich kobiet.

 

 

Podziękowania! 

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wysłali swoje zgłoszenia. Poziom był bardzo wysoki. Gratulujemy Wam wrażliwości i fotograficznego spojrzenia na naszą rzeczywistość.

 

Dziękujemy także członkom jury oraz partnerom – Zinteka, Miasto Poznań, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.

 

Organizatorzy: 

Fundacja Pix.house 

koordynacja działań: Adrian Wykrota

 

 

 

 

 

 

Zinteka 

Krzysiek Orłowski 

 

 

 

 

 

 

 

Projekt realizowany dzięki wsparciu: 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PIX.HOUSE – razem tworzymy miejsce dla fotografii!